Kiedy opłaca się zgrzewarka HF zamiast szycia

- Zgrzewarka z przygotowaniem
- 288 000 zł
- netto, z elektrodami i szkoleniem
- Mniej kosztów rocznie
- 70 416 zł
- czas, taśma, reklamacje
- Zwrot
- 50 miesięcy
- przy 43 200 m szwu rocznie
Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.
Skąd te liczby5 założeń
- Zakład 14 osób, 2 400 plandek i osłon z PVC rocznie, średnio 18 m szwu na sztukę
- Szycie z taśmą 1,5 min na metr, zgrzewanie 0,6 min; godzina pracy 52 zł z narzutami
- Taśma 1,10 zł/m na połowie szwów, nici 0,15 zł/m, prąd zgrzewarki 0,10 zł/m
- Reklamacje szwów: 3% sztuk przy szyciu, 1% przy zgrzewaniu, 350 zł każda
- Zgrzewarka 280 000 zł, zasilanie i miejsce 8 000 zł, serwis i elektrody 6 000 zł rocznie
Zakład spod Biłgoraja szyje plandeki i osłony z tkaniny PVC, a potem zakleja szwy taśmą, żeby nie przeciekały. Właściciel pyta, czy zgrzewarka wysokiej częstotliwości za blisko 300 tysięcy się zwróci. Policzyłem czas na szwach, taśmę, reklamacje i próg, poniżej którego lepiej zostać przy maszynach do szycia.
Zakład spod Biłgoraja zatrudnia czternaście osób i szyje z tkaniny PVC plandeki na przyczepy, kurtyny boczne do wiat i obór, osłony na maszyny i zadaszenia. Rocznie wychodzi z niego około 2 400 sztuk. Szyje się na przemysłowych maszynach, a tam, gdzie szew ma nie przeciekać, nakleja się na niego od spodu taśmę uszczelniającą. Właściciel był w tym roku na targach, zobaczył zgrzewarkę wysokiej częstotliwości i wrócił z pytaniem, które dostaję w różnych wersjach co kilka miesięcy: czy to się zwróci, czy to tylko ładna maszyna.
Założenia
Liczby to przykład z typowych widełek, nie oferta dla tego zakładu ani cennik żadnego producenta.
- Zakład robi 2 400 plandek i osłon z PVC rocznie, średnio 18 metrów szwu na sztukę. Razem 43 200 metrów szwu.
- Szycie z naklejeniem taśmy zajmuje średnio 1,5 minuty na metr. Zgrzewanie, razem z ułożeniem tkaniny pod elektrodą, 0,6 minuty.
- Godzina pracy szwaczki z narzutami pracodawcy: 52 zł.
- Taśma uszczelniająca 1,10 zł za metr, klejona na połowie szwów. Nici 0,15 zł za metr szwu. Prąd zgrzewarki około 0,10 zł za metr.
- Reklamacje z powodu przeciekającego albo rozchodzącego się szwu: 3% sztuk przy szyciu, 1% przy zgrzewaniu. Każda kosztuje średnio 350 zł z dojazdem i poprawką.
- Zgrzewarka z elektrodami, transportem i szkoleniem: 280 000 zł netto. Zasilanie i przygotowanie miejsca: 8 000 zł. Serwis i nowe elektrody: 6 000 zł rocznie.
Rok pracy na szwach
Czas. Szycie z taśmą: 43 200 m × 1,5 min = 1 080 godzin rocznie, czyli 56 160 zł. Zgrzewanie: 43 200 m × 0,6 min = 432 godziny, 22 464 zł. Różnica 648 godzin i 33 696 zł.
Materiał. Taśma na połowie szwów: 21 600 m × 1,10 zł = 23 760 zł. Nici na wszystkich: 43 200 m × 0,15 zł = 6 480 zł. Razem 30 240 zł, które przy zgrzewaniu znikają. W zamian dochodzi prąd, 4 320 zł.
Reklamacje. Przy szyciu 72 sztuki rocznie po 350 zł, czyli 25 200 zł. Przy zgrzewaniu 24 sztuki, 8 400 zł.
| Pozycja | Szycie i taśma | Zgrzewanie HF |
|---|---|---|
| Czas pracy na szwach | 56 160 zł | 22 464 zł |
| Taśma i nici | 30 240 zł | 0 zł |
| Prąd zgrzewarki | 0 zł | 4 320 zł |
| Reklamacje szwów | 25 200 zł | 8 400 zł |
| Serwis i elektrody | 0 zł | 6 000 zł |
| Razem | 111 600 zł | 41 184 zł |
Zgrzewanie wychodzi o 70 416 zł rocznie taniej, o ile zaoszczędzone godziny ludzie przepracują przy innych zleceniach.
Różnica wynosi 70 416 zł rocznie. Przy nakładzie 288 000 zł zwrot przychodzi po 50 miesiącach, czyli po nieco ponad czterech latach. Jeśli maszyna ma iść w leasing, rata zmienia przepływ gotówki, ale nie zmienia tego rachunku. O tym, jak policzyć sam sposób finansowania, pisałem przy leasingu i kredycie na maszynę.

Szew to rząd dziurek
Skąd w ogóle różnica w reklamacjach. Szew szyty to rząd przebić igłą. Przy pokrowcu z tkaniny bez powłoki to bez znaczenia, przy plandece z PVC każde przebicie jest miejscem, którym z czasem wchodzi woda. Taśma to łata na ten problem, a nie jego rozwiązanie: po kilku sezonach na słońcu i mrozie potrafi odejść.
Zgrzew powstaje inaczej. Dwie warstwy tkaniny z PVC leżą pod elektrodą, maszyna włącza pole wysokiej częstotliwości i materiał nagrzewa się od środka, w miejscu styku. Po kilku sekundach pod dociskiem obie warstwy stapiają się w jedną. Nie ma dziurek, nie ma czego zaklejać. Dobry zgrzew sprawdza się prosto: pasek tkaniny ze zgrzewem rozciąga się, aż pęknie. Ma pęknąć obok zgrzewu, nie na nim.
Sprawdziłem, kto takie maszyny robi w Polsce. Jednym z dużych producentów jest firma z Wrocławia, która od prawie siedemdziesięciu lat buduje zgrzewarki wysokiej częstotliwości (https://fiabmachines.com/) do PVC, silikonu, teflonu i tkanin technicznych. Na stronie widać, gdzie trafiają: do producentów plandek przemysłowych, membran na stadiony i lotniska, zbiorników na biogaz, worków medycznych i żagli. Są tam maszyny bardzo różnej wielkości, od pras stołowych po zgrzewarki z długimi stołami do wielometrowych pasów.
Czego w wyliczeniu nie widać
Ludzie. 648 godzin to trochę ponad trzy ósme etatu. Oszczędność, której nie widać na koncie, jest tylko w prezentacji. Jeśli te godziny nie pójdą w dodatkowe zlecenia albo w pracę, na którą dziś brakuje rąk, z 33 696 zł zostanie zero. Wtedy oszczędność roczna spada do 36 720 zł, a zwrot wydłuża się do 95 miesięcy.
Nauka. Pierwsze miesiące będą gorsze niż tabela. Każda tkanina wymaga innej mocy, czasu grzania i chłodzenia. Zakłady, które przechodziły na zgrzewanie, prowadzą przy maszynie kartkę z ustawieniami dla każdej gramatury i przez kilka tygodni robią więcej prób niż produkcji. Szkolenie u producenta skraca ten czas, ale go nie usuwa.
Materiał. Wysoka częstotliwość działa na tkaniny z PVC i niektóre inne tworzywa, ale nie na wszystko. Zwykła folia polietylenowa się tak nie zgrzewa. Maszyny do szycia zostają więc w zakładzie do pokrowców z tkanin bez powłoki, zamków i wszystkiego, co ma być szyte.
Stanowisko. Zgrzewarka HF jest źródłem pola elektromagnetycznego. Stanowisko trzeba objąć pomiarami i oznakowaniem tak samo jak każde inne źródło pola w zakładzie. Zapytaj producenta, jakie dokumenty i osłony dostajesz z maszyną.

Kiedy wynik się odwraca
Wszystko zależy od metrów szwu. Przy 20 000 metrów rocznie, czyli mniej niż połowie z przykładu, oszczędności na czasie, taśmie i reklamacjach spadają do około 35 300 zł. Po odjęciu serwisu zostaje 29 300 zł, a zwrot wydłuża się do prawie dziesięciu lat. W takim zakładzie lepiej zlecać zgrzewanie na zewnątrz albo kupić mniejszą maszynę tylko do najczęstszych szwów.
W drugą stronę działa to samo. Gdy zakład zacznie brać zlecenia, których dziś nie bierze, bo szyte szwy nie spełniają wymagań odbiorcy, na przykład kurtyny do hal czy zbiorniki na wodę, rachunek robi się dużo lepszy niż w tabeli. Tego w przykładzie nie liczyłem, bo nie da się tego wpisać w założenia bez rozmowy z odbiorcami.
W fabryce tworzyw, w której przez lata liczyłem przezbrojenia, nauczyłem się jednego: maszyna zwraca się z godzin, które naprawdę przepracuje, nie z godzin w katalogu. Producent, o którym pisałem wyżej, czyli FIAB (https://fiabmachines.com/), sprzedaje swoje maszyny do wielu krajów i w październiku uruchomił francuskojęzyczną wersję serwisu. Dla kupującego z Polski ważniejsze jest co innego: producent ma siedzibę w kraju, więc o serwis, elektrody i części pyta się po polsku i bez przekraczania granicy. Przy maszynie, od której zależą wszystkie szczelne szwy w zakładzie, to też pozycja w rachunku, choć nie wpisałem jej do tabeli.
Właściciel spod Biłgoraja policzy w listopadzie metry szwu z ostatnich dwóch lat, ze swoich zleceń, a nie z mojego przykładu. Jeśli wyjdzie powyżej czterdziestu tysięcy, poprosi o wycenę.
Zanim podpiszesz
- Policz metry szwu w PVC z ostatnich dwóch lat, osobno dla wyrobów, które muszą być szczelne.
- Ustal, co zrobią ludzie w zaoszczędzone godziny. Bez tego połowa oszczędności jest na papierze.
- Poproś producenta o próbne zgrzewy na twojej tkaninie i o test rozrywania przy tobie.
- Zapytaj o elektrody pod twoje kształty, czas dostawy części i serwis w Polsce.
- Sprawdź zasilanie w hali i miejsce na stół z obu stron maszyny.
- Zapytaj o pomiary pola elektromagnetycznego i szkolenie operatorów.