Do wyliczeń
Menu

Finansowanie

Leasing czy kredyt na maszynę

Policz, zanim kupisz, nr 1 5 min czytania Henryk

Obrabiarka CNC w hali małego zakładu, światło z świetlików w dachu
Cena maszyny
300 000 zł
netto
Różnica po 5 latach
3 300 zł
na korzyść kredytu
VAT na start
69 000 zł
do wyłożenia przy kredycie

Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.

Skąd te liczby5 założeń
  • Maszyna za 300 000 zł netto, VAT 23%, okres 60 miesięcy
  • Wkład własny 10% w obu wariantach, czyli 30 000 zł
  • Leasing operacyjny: 59 rat, oprocentowanie około 8%, wykup 1%
  • Kredyt inwestycyjny: 60 rat równych, 7,5% w skali roku, prowizja 1%
  • Ubezpieczenie maszyny pominięte, bo w obu wariantach podobne

Maszyna za 300 tysięcy złotych netto, pięć lat spłaty i dwie oferty na biurku. Policzyłem obie i różnica w kosztach wyszła mniejsza, niż obiecują handlowcy. Większa jest w gotówce na starcie.

Właściciel zakładu ślusarskiego spod Żywca przyniósł mi w marcu dwie kartki. Na jednej oferta leasingu na centrum obróbcze, na drugiej propozycja kredytu inwestycyjnego z jego banku. Obie na tę samą maszynę, za 300 tysięcy netto. Handlowiec od leasingu przekonywał, że leasing jest tańszy, bo „wszystko idzie w koszty”. Doradca z banku mówił, że kredyt jest tańszy, bo niższe oprocentowanie. Obaj mieli trochę racji, a żaden nie powiedział całej prawdy.

Przez dwanaście lat jako dyrektor finansowy podpisywałem i leasingi maszyn, i dwa kredyty inwestycyjne. Za każdym razem pierwsze pytanie brzmiało tak samo: ile wyjdzie w sumie. To jest najmniej ciekawe pytanie z całej rozmowy.

Założenia

Liczę na przykładzie zbudowanym z typowych warunków z wiosny 2026 roku. U ciebie oprocentowanie, wkład i wykup mogą być inne, ale schemat zostaje ten sam.

  • Maszyna za 300 000 zł netto, VAT 23%, okres finansowania 60 miesięcy.
  • Wkład własny 10% w obu wariantach, czyli 30 000 zł.
  • Leasing operacyjny: 59 rat, oprocentowanie około 8% w skali roku, wykup 1% wartości.
  • Kredyt inwestycyjny: 60 rat równych, 7,5% w skali roku, prowizja 1% od kwoty kredytu.
  • Ubezpieczenie maszyny pomijam, bo w obu wariantach jest podobne i i tak trzeba je mieć.

Suma rat prawie taka sama

Najpierw to, o co pytają wszyscy. Do sfinansowania zostaje 270 tysięcy.

Pięć lat spłaty maszyny za 300 000 zł netto
PozycjaLeasing operacyjnyKredyt inwestycyjny
Wkład własny30 000 zł30 000 zł
Rata miesięczna netto5 551 zł (59 rat)5 409 zł (60 rat)
Suma rat327 509 zł324 540 zł
Wykup albo prowizja3 000 zł2 700 zł
Razem wydane360 509 zł357 240 zł
VAT na starcieod wkładu, 6 900 złod całej ceny, 69 000 zł

Kredyt wychodzi o około 3 300 zł taniej w pięć lat, ale wymaga wyłożenia całego VAT-u i daje wolniejsze koszty podatkowe.

Różnica po pięciu latach: około 3 300 zł na korzyść kredytu. To jest mniej więcej jedna rata. Przy maszynie, która ma zarabiać przez dziesięć lat, taka różnica nie powinna przesądzać o niczym. Jeśli leasingodawca da niższe oprocentowanie niż bank, wynik się odwróci i też nie będzie to wielka zmiana.

Wniosek pierwszy: porównywanie samej sumy rat to strata czasu. Trzeba patrzeć na dwie inne rzeczy.

VAT, czyli gotówka, której nie masz

Przy kredycie kupujesz maszynę od razu. Sprzedawca wystawia fakturę na 300 tysięcy netto i 69 tysięcy VAT-u. Bank finansuje zwykle kwotę netto, a VAT musisz zapłacić z własnych pieniędzy albo wziąć na niego osobny, krótki kredyt. Odzyskasz go w rozliczeniu VAT, ale w małej firmie zwrot przychodzi po kilku tygodniach, a czasem dopiero po dwóch miesiącach, kiedy urząd skarbowy zechce sprawdzić, skąd taka nadwyżka.

Przy leasingu operacyjnym VAT płacisz od wkładu i od każdej raty. Na starcie to 6 900 zł, a nie 69 tysięcy.

Dla firmy, która ma na koncie 150 tysięcy, różnica 62 tysięcy w kwietniu potrafi zdecydować o tym, czy w maju wypłaci pensje bez nerwów. Arkusz przyjmie wszystko, bank już nie. W ciasnym miesiącu nikt nie dopisze ci limitu tylko dlatego, że za sześć tygodni dostaniesz zwrot z urzędu.

Kalkulator i dokumenty kredytowe na biurku
Kalkulator i dokumenty kredytowe na biurku

Koszty podatkowe przychodzą w innym tempie

Tu handlowiec od leasingu ma swój argument. W leasingu operacyjnym rata netto jest kosztem w miesiącu, w którym ją płacisz. W pięć lat wrzucasz w koszty całe 360 tysięcy.

Przy kredycie kosztem są odsetki i odpisy amortyzacyjne. Maszyny amortyzuje się zwykle kilkanaście procent rocznie, w zależności od grupy w klasyfikacji środków trwałych. Po pięciu latach część wartości maszyny jest jeszcze nierozliczona i będzie wchodzić w koszty przez kolejne lata.

W sumie, w całym okresie życia maszyny, koszty podatkowe w obu wariantach są podobne. Różni się tempo. Leasing daje więcej kosztów wcześniej, czyli niższy podatek w pierwszych latach i wyższy później. Dla firmy z dobrym zyskiem to realna, choć niewielka korzyść z przesunięcia podatku w czasie. Dla firmy, która i tak jest blisko zera, prawie żadna.

Mała firma może też mieć prawo do jednorazowej amortyzacji albo innych ulg przy zakupie środka trwałego. Te zasady się zmieniają i mają limity, więc zanim policzysz kredyt, zapytaj księgową, co dokładnie przysługuje twojej firmie w tym roku. Ja tu nie zastąpię doradcy podatkowego i nie próbuję.

Czego w tabeli nie widać

Kilka rzeczy, które w rozmowie z właścicielem spod Żywca okazały się ważniejsze niż te 3 300 zł.

Własność. Przy kredycie maszyna jest twoja od pierwszego dnia, możesz ją przenieść, sprzedać albo przerobić. Bank zwykle bierze na niej zastaw, więc sprzedaż wymaga jego zgody, ale to twój środek trwały. W leasingu do wykupu właścicielem jest leasingodawca. Jeśli w trzecim roku zechcesz ją wymienić na większą, trzeba będzie rozmawiać o przedterminowym zakończeniu umowy, a to kosztuje.

Zdolność kredytowa. Kredyt inwestycyjny pojawia się w twoich zobowiązaniach i zmniejsza to, co bank pożyczy ci na następną rzecz. Leasing też jest brany pod uwagę przy ocenie, ale wielu właścicieli trzyma kredyt na halę, a maszyny bierze w leasing, żeby nie zapchać jednego banku.

Oprocentowanie zmienne. Obie oferty, które dostał mój rozmówca, miały oprocentowanie zmienne, oparte na stawce rynkowej plus marża. Przy wzroście stóp o dwa punkty procentowe rata w obu wariantach rośnie o kilkaset złotych miesięcznie. W leasingu czasem można dostać stałą ratę, za co zwykle płaci się trochę więcej. Warto o to zapytać, jeśli firma nie zniesie wahań.

Wykup. Przy niskim wykupie, jak 1%, maszyna po pięciu latach przechodzi na ciebie prawie za darmo. Przy wysokim wykupie raty są niższe, ale na końcu trzeba znaleźć większą kwotę. Niski wykup na krótkim okresie oznacza wysokie raty, a te idą w koszty szybciej.

Co wybrał mój rozmówca

Wziął leasing. Nie dlatego, że był tańszy, bo nie był. Firma miała zaplanowany zakup materiału na duże zlecenie w maju, a 69 tysięcy VAT-u w kwietniu zjadłoby bufor, na który odkładał od jesieni. Gdyby miał na koncie dwa razy tyle, poradziłbym mu kredyt i przesunięcie zysku do kieszeni.

Najpierw liczba, potem opinia. Liczba mówiła: różnica w kosztach jest pomijalna. Opinia wynikała z kalendarza gotówki.

Zanim podpiszesz

  • Poproś obie strony o pełny harmonogram spłat w arkuszu, a nie o „ratę od”. Porównuj sumę wszystkiego, co wyjdzie z konta, łącznie z opłatami za umowę, ubezpieczenie i wykup.
  • Rozpisz pierwsze trzy miesiące gotówki w obu wariantach, z VAT-em i terminem jego zwrotu. To zwykle rozstrzyga sprawę szybciej niż pięcioletnia suma.
  • Zapytaj leasingodawcę o koszt przedterminowego zakończenia umowy i o to, czy możesz zmienić miejsce użytkowania maszyny.
  • Sprawdź z księgową, jaka stawka amortyzacji i jakie ulgi przysługują twojej firmie przy zakupie na kredyt w tym roku podatkowym.
  • Zapisz założenia na kartce i schowaj do teczki z umową. Za trzy lata nie będziesz pamiętać, dlaczego wtedy to miało sens.

Liczył: Henryk z Bielska-Białej. Ekonomista po technikum mechanicznym z Bielska-Białej. Trzydzieści lat w finansach firm produkcyjnych: księgowość, controlling, dwanaście lat jako dyrektor finansowy. Od 2022 roku pomaga małym firmom policzyć decyzję, zanim podpiszą umowę.