Do wyliczeń
Menu

Finansowanie

Jak zrobić budżet firmy na przyszły rok

Policz, zanim kupisz, nr 30 5 min czytania Henryk

Wydruki arkusza budżetu i kalkulator na biurku w jesiennym świetle
Więcej na płace
189 000 zł
przy wzroście o 6%
Więcej za prąd
40 000 zł
nowa umowa od stycznia
Potrzebna podwyżka cen
2,5%
żeby utrzymać wynik

Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.

Skąd te liczby5 założeń
  • Firma produkcyjna, 35 osób, przychody 9 mln zł rocznie
  • Średni koszt pracodawcy na osobę 7500 zł miesięcznie, w roku 3,15 mln zł
  • Wzrost kosztów płac w 2027 przyjęty na 6%
  • Zużycie prądu 400 MWh rocznie, cena rośnie o 0,10 zł/kWh z nową umową
  • Sprzedaż w sztukach na poziomie 2026, materiały drożeją razem z cenami wyrobów

W firmie produkcyjnej z trzydziestoma pięcioma osobami same płace i prąd mogą w przyszłym roku kosztować o 229 tysięcy złotych więcej. Żeby utrzymać wynik, ceny muszą pójść w górę o 2,5%. Budżet zaczynam od kosztów, nie od marzeń o sprzedaży.

Listopad to miesiąc, w którym właściciele małych firm słyszą od banku pytanie o plan na przyszły rok. Większość ma go w głowie i w kilku mailach. W firmie z trzydziestoma pięcioma osobami, produkującej elementy metalowe dla budownictwa na Ziemi Łódzkiej, budżet na ten rok powstał w lutym, po pierwszych podwyżkach dostawców. Właściciel poprosił, żebym tym razem pomógł mu zrobić go zawczasu.

Moja żona Halina, która uczy matematyki w liceum, przegląda moje procenty z czerwonym długopisem. Kiedyś zapytała, dlaczego budżety firm zawsze zaczynają się od sprzedaży, skoro sprzedaży nikt nie zna, a koszty zna się prawie co do złotówki. Nie miałem dobrej odpowiedzi. Od tamtej pory zaczynam od kosztów.

Założenia

Przykład jest zbudowany z typowych widełek dla małej firmy produkcyjnej w 2026 roku.

  • Firma produkcyjna, 35 osób, przychody 9 mln zł rocznie.
  • Średni koszt pracodawcy na jedną osobę: 7500 zł miesięcznie. W roku to 3,15 mln zł.
  • Wzrost kosztów płac w 2027 roku przyjmuję na 6%.
  • Zużycie prądu: 400 MWh rocznie. Obecna umowa kończy się w grudniu, nowa oferta jest droższa o 0,10 zł/kWh.
  • Sprzedaż w sztukach na poziomie tego roku. Materiały drożeją mniej więcej w tym samym tempie co ceny wyrobów, więc marża na materiale się nie zmienia.

Krok pierwszy: koszty, które już znasz

Na początek wszystko, co da się przewidzieć bez wróżenia.

Płace. Płaca minimalna na kolejny rok jest ogłaszana przez rząd we wrześniu, w rozporządzeniu. Przy listopadowym budżecie ta kwota jest już znana, więc trzeba ją wziąć z rozporządzenia, a nie z pamięci. Ona podnosi nie tylko pensje najniżej zarabiających. Ciągnie w górę stawki tuż nad nią, dodatek nocny, który liczy się od płacy minimalnej, i oczekiwania wszystkich, którzy zarabiali odrobinę więcej. W tym przykładzie przyjąłem wzrost całego funduszu płac o 6%. Z 3,15 mln zł to 189 000 zł więcej.

Energia. Jeśli umowa na prąd kończy się w grudniu, nowa cena jest znana z oferty. 400 MWh razy 0,10 zł/kWh różnicy to 40 000 zł.

Raty i leasingi. Z harmonogramów spłat wiesz co do złotówki, ile wyjdzie z konta. Uwaga na umowy, które w przyszłym roku się kończą (raty spadają) i na te, które dopiero ruszą.

Podatki i daniny lokalne, ubezpieczenia, abonamenty, przeglądy. Nudna lista, ale razem potrafi zrobić kilka procent kosztów.

Sam wzrost płac i prądu to w tym przykładzie 229 000 zł. Podzielone przez 9 mln zł przychodów daje 2,5%. O tyle muszą wzrosnąć ceny, żeby przy tej samej sprzedaży w sztukach wynik był taki jak w tym roku.

Krok drugi: sprzedaż w trzech wersjach

Dopiero teraz sprzedaż. Zamiast jednej liczby robię trzy scenariusze: ostrożny, bazowy i dobry.

Trzy scenariusze przychodów na 2027 przy kosztach wyższych o 229 000 zł
ScenariuszPrzychodyZmiana wyniku
Ostrożny: sztuki -5%, ceny +2,5%8 763 750 złminus 129 000 zł do minus 161 000 zł
Bazowy: sztuki bez zmian, ceny +2,5%9 225 000 złokoło zera
Dobry: sztuki +5%, ceny +2,5%9 686 250 złplus 129 000 zł do plus 161 000 zł

Przy podwyżce cen o 2,5% wynik zależy od sprzedaży w sztukach; zmiana o 5% przesuwa go o ponad sto tysięcy w każdą stronę.

Zmiana wyniku zależy od tego, ile z każdej złotówki sprzedaży zostaje po materiale i innych kosztach zmiennych. W firmach, które liczę, to zwykle od 28 do 35 groszy. Stąd widełki: 5% sprzedaży w sztukach to w tym przykładzie od 129 do 161 tysięcy wyniku w jedną albo drugą stronę.

Ta tabela robi w rozmowie z właścicielem więcej niż dziesięć stron komentarza. Widać od razu, że podwyżka cen o 2,5% nie jest „na zysk”, tylko na utrzymanie się w miejscu. I że spadek sprzedaży o 5% zjada ponad połowę tego, co przynosi cała podwyżka.

Kalendarz biurkowy z miesiącami przyszłego roku i długopisem
Kalendarz biurkowy z miesiącami przyszłego roku i długopisem

Krok trzeci: gotówka miesiąc po miesiącu

Budżet roczny mówi, czy firma zarobi. Nie mówi, czy w marcu starczy na wypłaty. Dlatego ostatni krok to rozpisanie gotówki na dwanaście miesięcy: kiedy wpływają pieniądze od odbiorców (z ich rzeczywistymi terminami, nie z umów), kiedy wychodzą pensje, ZUS, podatki, raty, faktury za materiał.

W firmach sezonowych ten arkusz potrafi pokazać dziurę w lutym albo w lipcu, nawet jeśli cały rok jest na plusie. O tym, ile gotówki trzymać na koncie na takie miesiące, pisałem w tekście o tym, ile gotówki trzymać na koncie firmy. Budżet na przyszły rok to dobry moment, żeby tę poduszkę przeliczyć od nowa, bo z wyższymi płacami i prądem trzy miesiące kosztów stałych to już inna kwota.

Do tego samego arkusza wpisuję inwestycje planowane na przyszły rok, nawet te niepewne. Maszyna za kilkaset tysięcy finansowana kredytem to w miesiącu zakupu duży wypływ VAT-u, a w leasingu wkład własny. Jeśli zakup wypada w tym samym kwartale co sezonowy dołek, lepiej to zobaczyć w listopadzie i przesunąć termin dostawy, niż w marcu tłumaczyć się bankowi.

Kiedy budżet przestaje być prawdziwy

Budżet nie jest prognozą, tylko punktem odniesienia. Co miesiąc porównuję go z tym, co się wydarzyło, i patrzę na różnice większe niż kilka procent. Nie po to, żeby kogoś rozliczać, tylko żeby wcześnie zobaczyć, który scenariusz się realizuje.

Jeśli po pierwszym kwartale sprzedaż idzie jak w wersji ostrożnej, to jest moment na decyzje: wstrzymanie zatrudnień, przesunięcie inwestycji, rozmowa z bankiem o limicie, zanim będzie potrzebny. W kwietniu masz jeszcze dziewięć miesięcy na reakcję. W październiku już tylko dwa.

Arkusz przyjmie wszystko, bank już nie. Bank, który dostaje w listopadzie budżet z trzema scenariuszami i planem gotówki, rozmawia z firmą inaczej niż bank, który dostaje w marcu prośbę o limit „na wczoraj”.

Właściciel z Ziemi Łódzkiej wysłał odbiorcom informację o podwyżce o 3% od lutego. Pół punktu ponad próg zostawił na rozmowy o rabatach.

Zanim podpiszesz

  • Weź kwotę płacy minimalnej na przyszły rok z rozporządzenia i przelicz całą siatkę płac, nie tylko najniższe pensje.
  • Sprawdź daty końca umów na prąd, gaz, najem i leasingi. Każda z nich to zmiana kosztu od konkretnego miesiąca.
  • Policz, o ile procent muszą wzrosnąć ceny, żeby utrzymać wynik, i ustal podwyżkę przed rozmowami z odbiorcami.
  • Zrób trzy scenariusze sprzedaży i rozpisz gotówkę na 12 miesięcy dla scenariusza ostrożnego.
  • Wpisz do kalendarza comiesięczne porównanie budżetu z wykonaniem. Pierwsze w drugim tygodniu lutego.

Liczył: Henryk z Bielska-Białej. Ekonomista po technikum mechanicznym z Bielska-Białej. Trzydzieści lat w finansach firm produkcyjnych: księgowość, controlling, dwanaście lat jako dyrektor finansowy. Od 2022 roku pomaga małym firmom policzyć decyzję, zanim podpiszą umowę.