Promienniki czy nagrzewnice do hali

- Dopłata za promienniki
- 60 000 zł
- netto, z montażem
- Mniej za gaz rocznie
- 16 000 zł
- w tym przykładzie
- Zwrot w miesiącach
- 45
- czyli około czterech sezonów
Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.
Skąd te liczby5 założeń
- Hala 1 200 m², 8 m wysokości, produkcja i magazyn, jedna zmiana
- Nagrzewnice zużywają w sezonie 200 000 kWh gazu, promienniki 150 000 kWh
- Gaz 0,32 zł/kWh netto z dystrybucją
- Cztery nowe nagrzewnice 48 000 zł, dwanaście promienników 108 000 zł, z montażem
- Stare nagrzewnice i tak trzeba wymienić
Stare nagrzewnice w wysokiej hali do wymiany przed zimą i dwie oferty: nowe nagrzewnice albo promienniki gazowe. Policzyłem, ile kosztuje dopłata do promienników i po ilu sezonach wraca.
We wrześniu rano bywa już kilka stopni, a w halach zaczyna się pytanie, czy w tym roku wystarczy to, co jest. W sobotę na szlaku nad Bielskiem ludzie szli już w czapkach. W poniedziałek zadzwonił właściciel zakładu stolarskiego z okolic Sandomierza: dwie z czterech nagrzewnic w hali nie przeżyły ostatniej zimy w dobrym stanie, serwisant odradzał naprawę, trzeba wymieniać. Instalator zaproponował przy okazji promienniki. Droższe, ale „oszczędzają gaz”. Zapytał, czy to prawda i ile.
Ogólna zasada jest znana: w wysokiej hali ciepłe powietrze z nagrzewnic idzie pod dach, a ludzie pracują na dole. Promienniki grzeją ludzi, posadzkę i maszyny, a nie powietrze pod stropem. Ile z tego zostaje w złotówkach, trzeba policzyć na konkretnej hali.
Założenia
Liczby zużycia gazu są przykładowe. W prawdziwej hali trzeba wziąć faktury z ostatnich sezonów i projekt instalatora z wyliczeniem zapotrzebowania na ciepło.
- Hala 1 200 m², 8 metrów wysokości, część produkcyjna i magazyn, jedna zmiana.
- Nagrzewnice zużywają w sezonie 200 000 kWh gazu. Promienniki w tej samej hali, przy tym samym odczuciu ciepła na stanowiskach, 150 000 kWh, bo powietrze można trzymać o kilka stopni chłodniejsze i mniej ciepła ucieka pod dach.
- Gaz: 0,32 zł za kWh netto z dystrybucją i opłatami.
- Cztery nowe nagrzewnice z montażem: 48 000 zł netto. Dwanaście promienników z instalacją gazową, odprowadzeniem spalin i automatyką: 108 000 zł netto.
- Stare nagrzewnice i tak trzeba wymienić, więc porównuję dwie nowe instalacje, a nie nową z istniejącą.
Dopłata i jej zwrot
Różnica w cenie instalacji to 60 000 zł. Różnica w rachunku za gaz to 50 000 kWh, czyli 16 000 zł w sezonie. Dopłata wraca po 45 miesiącach, licząc czas kalendarzowy, a w praktyce po czterech sezonach grzewczych.
| Pozycja | Nagrzewnice gazowe | Promienniki gazowe |
|---|---|---|
| Instalacja z montażem | 48 000 zł | 108 000 zł |
| Zużycie gazu w sezonie | 200 000 kWh | 150 000 kWh |
| Koszt gazu w sezonie | 64 000 zł | 48 000 zł |
| Koszt po 5 sezonach | 368 000 zł | 348 000 zł |
Dopłata 60 000 zł wraca po około czterech sezonach. Po pięciu promienniki są tańsze o 20 000 zł, po dziesięciu o 100 000 zł.
Po pięciu sezonach promienniki wychodzą 20 tysięcy taniej, po dziesięciu 100 tysięcy. Taka instalacja służy zwykle kilkanaście lat, więc w tej hali rachunek jest po stronie promienników.
Całe wyliczenie zależy jednak od jednej liczby: o ile mniej gazu zużyją promienniki. Przyjąłem w przykładzie jedną czwartą. Instalatorzy chętnie podają więcej. Jeśli realnie wyjdzie jedna ósma, oszczędność spada do 8 000 zł, a zwrot wydłuża się do ośmiu sezonów. Dlatego proś o wyliczenie zużycia dla obu wariantów od tego samego projektanta, na tych samych założeniach temperatury.

Kiedy promienniki tracą przewagę
Są hale, w których wynik się odwraca.
Niska hala. Przy czterech, pięciu metrach wysokości różnica temperatur między podłogą a stropem jest mniejsza, a promienniki trzeba wieszać nisko, co ogranicza ich rozmieszczenie. Przewaga maleje.
Trzeba ogrzać towar albo powietrze. Magazyn farb, klejów czy żywności, gdzie liczy się temperatura całej przestrzeni i towaru na regałach, a nie odczucie człowieka. Lakiernia, suszarnia, pomieszczenie z wymaganą temperaturą powietrza. Tam nagrzewnice robią to, czego promiennik nie zrobi.
Wysokie regały. Promiennik grzeje to, co widzi. Wysoki regał rzuca cień, a w alejce między regałami może być zimno mimo pracującej instalacji. Rozmieszczenie trzeba wtedy projektować pod układ regałów, a każda zmiana układu oznacza przeróbki.
Krótkie, rzadkie grzanie. Promienniki szybko dają odczucie ciepła, co jest zaletą w hali ogrzewanej tylko na czas zmiany. Jeśli jednak hala stoi pusta większość zimy i grzejesz ją do kilku stopni, żeby nie zamarzła instalacja wodna, różnica w zużyciu przestaje mieć znaczenie.
W stolarni spod Sandomierza hala ma osiem metrów, ludzie pracują przy maszynach w kilku stałych miejscach, a drewno w magazynie nie wymaga ogrzewania. To podręcznikowy przypadek dla promienników. Uwaga na pył drzewny: instalator musi dobrać urządzenia i ich rozmieszczenie do pomieszczenia z pyłem palnym i do wymagań przeciwpożarowych. To nie jest szczegół do załatwienia na budowie.
Czego nie widać w ofercie
Kilka kosztów, które wychodzą później.
Instalacja gazowa. Dwanaście punktów zasilania zamiast czterech to dłuższa instalacja, więcej przeglądów i szczelności do sprawdzania. Przeglądy instalacji gazowej i przewodów spalinowych są obowiązkowe, zwykle raz w roku, przy wielu urządzeniach trochę droższe.
Automatyka i strefy. Największe oszczędności daje dopiero sterowanie strefami: grzejesz tylko tam, gdzie pracują ludzie, i tylko w godzinach pracy. Jeśli oferta ma jeden termostat na całą halę, połowa przewagi promienników zostaje na papierze.
Bramy. W hali, w której bramy otwierają się co kilkanaście minut, ucieka dużo ciepłego powietrza. Przy promiennikach mniej, bo powietrze jest chłodniejsze, ale ciepłe posadzki i maszyny też potrzebują czasu, żeby się nagrzać po długim otwarciu. Kurtyna powietrzna albo szybka brama to osobny rachunek, często z krótszym zwrotem niż samo ogrzewanie.
Obsługa i serwis. Promienniki ciemne mają rury i palniki, które trzeba czyścić i sprawdzać, a przy dwunastu urządzeniach pod stropem na ośmiu metrach potrzebny jest podnośnik. Nagrzewnic jest mniej i zwykle wiszą niżej. Różnica w kosztach serwisu to w tym przykładzie kilkaset do tysiąca złotych rocznie na niekorzyść promienników. Nie zmienia wyniku, ale dobrze ją znać przed podpisaniem umowy serwisowej.
Komfort ludzi. Promiennik grzeje głowy i ramiona od góry. Przy źle dobranej wysokości montażu ludzie skarżą się na gorąco w głowę i zimno w nogi. Dobry projektant dobiera moc i wysokość tak, żeby tego uniknąć, ale warto przed decyzją stanąć w hali, w której takie ogrzewanie już działa, w zimowy poranek.
Przy okazji: jeśli na dachu jest fotowoltaika, o której pisałem w tekście Czy fotowoltaika na dachu hali się zwraca, nie licz, że zasili ogrzewanie zimą. Produkcja prądu jest wtedy najmniejsza, a promienniki gazowe potrzebują prądu tylko do automatyki.
Zanim podpiszesz
- Weź faktury za gaz z ostatnich trzech sezonów i policz zużycie na metr kwadratowy. Bez tego nie sprawdzisz, czy oszczędność z oferty jest realna.
- Poproś o wyliczenie zapotrzebowania na ciepło i zużycia dla obu wariantów od tego samego projektanta.
- Sprawdź, czy oferta obejmuje sterowanie strefami i harmonogram godzinowy, a nie tylko jeden termostat.
- Przy pyle palnym, lakierach albo rozpuszczalnikach zapytaj wprost o zgodność urządzeń z wymaganiami przeciwpożarowymi dla takiego pomieszczenia.
- Zamów montaż na wrzesień albo październik. W listopadzie instalatorzy mają kolejki, a hala już marznie.