Czy fotowoltaika na dachu hali się zwraca

- Koszt instalacji
- 165 000 zł
- 50 kWp, netto
- Oszczędność rocznie
- 37 250 zł
- przy autokonsumpcji 75%
- Zwrot w miesiącach
- 54
- przy autokonsumpcji 75%
Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.
Skąd te liczby5 założeń
- Instalacja 50 kWp za 3300 zł netto za kWp, razem 165 000 zł
- Produkcja 1000 kWh z każdego kWp rocznie, czyli 50 000 kWh
- Prąd z sieci 0,95 zł/kWh netto z dystrybucją
- Nadwyżka sprzedana w net-billingu średnio po 0,25 zł/kWh
- Przeglądy i ubezpieczenie instalacji 1500 zł rocznie
Instalacja 50 kWp na dachu hali kosztuje w przykładzie 165 tysięcy złotych netto. Zwraca się w cztery i pół roku albo w prawie siedem lat. O tym, która liczba jest twoja, decyduje jedno: ile prądu zużywasz wtedy, gdy świeci słońce.
W maju telefon dzwoni częściej w sprawie paneli niż w sprawie czegokolwiek innego. Słońce stoi wysoko, rachunki za prąd z zimy jeszcze bolą, a na dachu hali leży kilkaset metrów kwadratowych papy, która nic nie robi. Właściciel stolarni meblowej spod Mielca dostał ofertę na 50 kWp i jedno zdanie od handlowca: „zwrot w cztery lata”. Zapytał mnie, czy to prawda.
Może być prawda. Może też wyjść siedem lat. Policzyłem oba warianty na tej samej instalacji i różni je jedna rzecz, o której w ofercie nie było słowa.
Założenia
Wszystko z widełek z wiosny 2026 roku, dla instalacji montowanej na dachu istniejącej hali, bez wzmacniania konstrukcji.
- Instalacja 50 kWp za 3 300 zł netto za kWp, razem 165 000 zł.
- Produkcja około 1 000 kWh z każdego kWp rocznie, czyli 50 000 kWh. W Polsce to rozsądny środek, na południu trochę więcej, przy złym nachyleniu i cieniu mniej.
- Prąd kupowany z sieci kosztuje 0,95 zł/kWh netto razem z dystrybucją.
- Nadwyżka oddana do sieci rozliczana w net-billingu, w przykładzie średnio po 0,25 zł/kWh.
- Przeglądy i ubezpieczenie instalacji: 1 500 zł rocznie.
Zanim zacząłem liczyć, zapisałem na kartce A6 trzy liczby, które dostał w ofercie: koszt, oszczędność, zwrot. Pod spodem zostawiłem puste miejsce na założenia. Okazało się, że w ofercie nie było żadnego. Oszczędność policzono tak, jakby każda kilowatogodzina z dachu zastępowała kilowatogodzinę kupioną po pełnej cenie.
Autokonsumpcja, czyli liczba, której nie ma w ofercie
Panel produkuje prąd wtedy, kiedy świeci słońce: w dzień, od wiosny do jesieni, najwięcej koło południa. Jeśli o tej porze hala pracuje pełną parą, prawie cały prąd z dachu zużywasz od razu. Każda taka kilowatogodzina to 0,95 zł, których nie zapłacisz dostawcy.
Jeśli hala w tym czasie stoi pusta, bo jest sobota, niedziela albo zmiana skończyła się o czternastej, prąd idzie do sieci. W net-billingu nie dostajesz za niego tyle, ile płacisz za zakup. Nadwyżka jest rozliczana po cenach rynkowych, a te w słoneczne południe, kiedy wszyscy produkują z paneli, bywają bardzo niskie. W przykładzie przyjąłem 0,25 zł, czyli mniej więcej jedną czwartą ceny zakupu.
| Pozycja | Autokonsumpcja 75% | Autokonsumpcja 40% |
|---|---|---|
| Prąd zużyty na miejscu | 37 500 kWh | 20 000 kWh |
| Oszczędność na zakupie prądu | 35 625 zł | 19 000 zł |
| Nadwyżka do sieci | 12 500 kWh | 30 000 kWh |
| Przychód z nadwyżki | 3 125 zł | 7 500 zł |
| Przeglądy i ubezpieczenie | −1 500 zł | −1 500 zł |
| Efekt roczny | 37 250 zł | 25 000 zł |
| Zwrot | 54 miesiące | 80 miesięcy |
Ta sama instalacja zwraca się o ponad dwa lata wolniej w firmie, która w słoneczne godziny zużywa mało prądu.
Firma, która w słoneczne godziny zużywa trzy czwarte produkcji z dachu, odzyskuje pieniądze w 54 miesiące. Firma, która zużywa 40%, w 80. Ta sama instalacja, ten sam dach, ta sama cena.
Stolarnia spod Mielca pracuje na jedną zmianę od szóstej do czternastej, z mocnymi odciągami i suszarnią. Po przejrzeniu profilu zużycia z licznika wyszło jej około 60%. Efekt roczny około 32 000 zł, zwrot po mniej więcej 62 miesiącach, czyli trochę ponad pięć lat. Nie cztery, ale wciąż rozsądnie.

Dach, ogień i ubezpieczyciel
Zanim podpiszesz umowę z instalatorem, trzeba odpowiedzieć na pytania, które z prądem nie mają nic wspólnego.
Nośność dachu. Panele z konstrukcją ważą kilkanaście kilogramów na metr kwadratowy, a dach hali zaprojektowany sprzed lat mógł mieć zapas liczony tylko na śnieg. Ocenę powinien zrobić konstruktor, nie instalator. Jeśli wyjdzie, że dach trzeba wzmocnić, rachunek z tabeli możesz wyrzucić i zacząć od nowa.
Przepisy przeciwpożarowe. Instalacja o mocy powyżej 6,5 kW wymaga uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych i zawiadomienia straży pożarnej. Przy hali z drewnem, jak w stolarni, rzeczoznawca może wymagać dodatkowych zabezpieczeń, na przykład wyłącznika odcinającego. To koszt rzędu kilku tysięcy, ale trzeba go znać.
Ubezpieczenie hali. Zapytaj swojego ubezpieczyciela, zanim panele trafią na dach, a nie po. Niektórzy podnoszą składkę albo wymagają dodatkowych przeglądów.
Falownik. Panele tracą wydajność powoli, około pół procenta rocznie. Falownik jest bardziej kapryśny i po dziesięciu, piętnastu latach często idzie do wymiany. Przy instalacji 50 kWp to kilkanaście tysięcy złotych. W rachunku na pięć lat go nie ma, w rachunku na dwadzieścia trzeba go mieć.
Leasing, kredyt czy gotówka
Instalację na hali można kupić za gotówkę, wziąć w leasing albo sfinansować kredytem. Przy 165 tysiącach rachunek wygląda podobnie jak przy maszynie: rata przez pięć lat jest często zbliżona do tego, ile instalacja oszczędza miesięcznie przy wysokiej autokonsumpcji. To kusi, bo panele „spłacają się same” od pierwszego miesiąca. Przy autokonsumpcji 40% już tak nie jest, i rata przez kilka lat będzie wyższa niż oszczędność.
Przy zakupie za gotówkę pamiętaj o buforze na koncie. Instalacja zwracająca się w cztery i pół roku to dobra inwestycja, ale nie warta tego, żeby w gorszym miesiącu zabrakło na wypłaty.
Jak podnieść autokonsumpcję
Jeśli twoja firma wychodzi bliżej 40% niż 75%, nie znaczy to, że panele nie mają sensu. Znaczy, że trzeba je zwymiarować inaczej albo przestawić zużycie.
Mniejsza instalacja, dopasowana do zużycia w dzień, ma wyższą autokonsumpcję i zwraca się szybciej, choć daje mniej w sumie. Część firm przesuwa na południe prace, które da się przesunąć: ładowanie wózków widłowych z napędem elektrycznym, pracę sprężarki do zbiornika, suszenie, grzanie wody. Każda kilowatogodzina przesunięta z nocy na dzień to różnica między 0,25 a 0,95 zł.
Magazyn energii to osobny rachunek. Przy obecnych cenach w małej firmie rzadko się broni sam, ale to się zmienia z roku na rok i nie wykluczam, że wrócę do tego tematu.
Zanim podpiszesz
- Pobierz od dostawcy prądu profil zużycia godzinowego z ostatniego roku. Z niego wyliczysz autokonsumpcję zamiast zgadywać.
- Zamów ocenę nośności dachu u konstruktora, zanim zapłacisz zaliczkę instalatorowi.
- Poproś instalatora o wyliczenie zwrotu z wypisanymi założeniami: autokonsumpcja, cena prądu, cena nadwyżki. Jeśli ich nie ma, oferta mówi tylko o cenie.
- Zapytaj ubezpieczyciela hali o warunki po montażu paneli, zanim podpiszesz umowę z wykonawcą.
- Dolicz wymianę falownika, jeśli liczysz zwrot na dłużej niż dziesięć lat.