Do wyliczeń
Menu

Ludzie i BHP

Ile kosztuje odejście pracownika z produkcji

Policz, zanim kupisz, nr 3 4 min czytania Henryk

Puste stanowisko przy linii produkcyjnej w hali
Koszt jednego odejścia
15 100 zł
operator maszyny
Odejścia rocznie
10
w firmie 40 osób
Koszt roczny
151 000 zł
rotacja w przykładzie

Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.

Skąd te liczby5 założeń
  • Firma 40 osób, operator z pensją 6500 zł brutto
  • Koszt pracodawcy około 7830 zł miesięcznie, 47 zł za godzinę
  • Wakat trwa 3 tygodnie, lukę łatają nadgodziny innych
  • Nowy pracownik: 50% wydajności w 1. miesiącu, 75% w 2.
  • Wdrożenie przez brygadzistę: 40 godzin jego czasu

Operator składa wypowiedzenie, a w księgowości nie widać żadnego kosztu. Widać go za to na hali przez kolejne dwa miesiące. W przykładzie jedno odejście kosztuje ponad 15 tysięcy złotych.

Właścicielka szwalni spod Nowego Sącza powiedziała mi, że rotacja jej nie boli, bo „ludzie przychodzą i odchodzą, a koszt jest tylko taki, że trzeba dać ogłoszenie”. W zeszłym roku odeszło od niej dziewięć osób na czterdzieści. Poprosiłem, żebyśmy razem przeszli przez to, co dzieje się na hali od dnia wypowiedzenia do dnia, w którym nowa osoba szyje tak samo dobrze jak poprzedniczka.

Wyszło kilkanaście tysięcy na jedno odejście. Nic z tego nie było w księgach jako „koszt rotacji”, bo taki koszt nie ma swojego konta. Rozkłada się po nadgodzinach, brakach, czasie brygadzisty i po tym, że w maju wyjechało mniej towaru, niż mogło.

Założenia

Przykład jest zbudowany na typowym stanowisku operatora w małej firmie produkcyjnej. Stawki i czasy wdrożenia przyjąłem ze środka widełek, które słyszę od właścicieli firm.

  • Firma 40 osób, operator z pensją 6500 zł brutto.
  • Koszt pracodawcy z narzutami około 7830 zł miesięcznie, czyli około 47 zł za godzinę pracy.
  • Wakat trwa trzy tygodnie, w tym czasie lukę łatają nadgodziny pozostałych operatorów.
  • Nowy pracownik osiąga 50% wydajności w pierwszym miesiącu, 75% w drugim, pełną od trzeciego.
  • Wdrożenie prowadzi brygadzista, zajmuje mu to około 40 godzin w ciągu dwóch miesięcy.
  • W firmie odchodzi 10 osób rocznie.

Rachunek jednego odejścia

Koszt jednego odejścia operatora
PozycjaJak liczoneKwota
Rekrutacjaogłoszenia, rozmowy, czas kierownika1 500 zł
Badania i szkolenie wstępne BHPlekarz medycyny pracy, instruktaż400 zł
Czas brygadzisty40 h po 47 zł1 880 zł
Niższa wydajność nowego0,75 miesiąca kosztu stanowiska5 873 zł
Braki i poprawkiszacunek z działu jakości1 200 zł
Nadgodziny w czasie wakatu60 h po 47 zł z dodatkiem 50%4 230 zł
Razem15 083 zł

Po zaokrągleniu 15 100 zł na jedno odejście. Największa pozycja to wydajność nowej osoby, której nie widać w żadnej fakturze.

Po zaokrągleniu 15 100 zł. Przy dziesięciu odejściach rocznie to 151 tysięcy, czyli mniej więcej roczny koszt półtora stanowiska.

Kilka słów o tym, skąd te pozycje.

Wydajność nowej osoby to największy kawałek. Płacisz pełną pensję, a dostajesz połowę roboty w pierwszym miesiącu i trzy czwarte w drugim. Brakujące ćwierć miesiąca plus pół miesiąca to 0,75 kosztu stanowiska, czyli 5 873 zł. Na stanowiskach, gdzie nauka trwa dłużej, jak ustawianie maszyn czy spawanie, ta pozycja potrafi być dwa razy większa.

Nadgodziny w czasie wakatu. Trzy tygodnie bez operatora to około 120 godzin pracy. W przykładzie połowę łatają koledzy po godzinach, a połowa po prostu się nie dzieje. Za te 60 godzin płacisz z dodatkiem, a za tę drugą połowę płacisz utraconą produkcją. Jeśli stanowisko jest wąskim gardłem, ten brak warto przeliczyć tak, jak liczyłem koszt godziny przestoju maszyny. Wtedy rachunek odejścia rośnie o kilka tysięcy.

Czas brygadzisty jest wyceniony skromnie, po stawce operatora. W praktyce brygadzista, który uczy nowego, nie pilnuje reszty zmiany, a to wraca w brakach.

Rekrutacja i badania to najmniejsze pozycje, a jedyne, które właściciele zwykle znają. Ogłoszenie w internecie, kilka rozmów, telefon do osoby, która nie przyszła pierwszego dnia, skierowanie do lekarza medycyny pracy i instruktaż stanowiskowy. Razem niecałe dwa tysiące, czyli mniej niż jedna siódma całego rachunku.

Rękawice robocze i kask na stole warsztatowym
Rękawice robocze i kask na stole warsztatowym

Czego w tabeli nie ma

Są koszty, których nie umiem rzetelnie wycenić na przykładzie, więc ich nie dopisałem. Ale istnieją.

Pierwszy to zmęczenie tych, którzy zostają. Trzy tygodnie nadgodzin raz w roku to nic. Trzy tygodnie nadgodzin co miesiąc, bo co miesiąc ktoś odchodzi, to prosty sposób, żeby odeszli kolejni. Rotacja lubi się nakręcać.

Drugi to bezpieczeństwo. Nowy pracownik w pierwszych tygodniach częściej się myli i częściej robi sobie krzywdę. Szkolenie stanowiskowe jest obowiązkiem pracodawcy i trzeba je przeprowadzić porządnie, a nie „pokaż mu, co i jak”.

Trzeci to wiedza, która wychodzi z firmy razem z doświadczonym człowiekiem. Kiedy w fabryce wyrobów z tworzyw, w której pracowałem w controllingu, odszedł ustawiacz z piętnastoletnim stażem, przez pół roku mieliśmy wyższe braki na dwóch formach. Nikt poza nim nie wiedział, że trzeba je grzać dłużej niż mówi karta technologiczna.

Co z tym zrobić

Liczba z przykładu nie mówi, że trzeba za wszelką cenę trzymać ludzi. Mówi, ile możesz wydać na to, żeby zostali.

Jeśli odchodzi dziesięć osób rocznie, a podwyżka o 300 zł brutto dla całej czterdziestki kosztuje około 174 tysięcy rocznie z narzutami, to sama podwyżka się nie broni, chyba że zatrzyma prawie wszystkich. Tańsze bywają rzeczy mniej oczywiste: przewidywalny grafik ogłaszany z wyprzedzeniem, premia za staż po pół roku, porządne wdrożenie z jednym opiekunem zamiast „kto ma czas”. Właścicielka spod Nowego Sącza zaczęła od rozmów z każdym, kto składa wypowiedzenie. Po trzech miesiącach wiedziała, że połowa odchodzi przez zmianę grafiku ogłaszaną w piątek na poniedziałek.

Przeliczmy to na prostym przykładzie. Jeśli lepsze wdrożenie, z jednym opiekunem i planem na pierwsze dwa tygodnie, kosztuje firmę 20 godzin czasu doświadczonego operatora na każdą nową osobę, to przy dziesięciu przyjęciach rocznie wychodzi 200 godzin, czyli około 9 400 zł. Wystarczy, że dzięki temu zostanie jedna osoba więcej, i wydatek wraca z nawiązką. Takie rachunki rzadko ktoś robi, bo wdrożenie nie ma swojej pozycji w budżecie, a odejście nie ma swojej pozycji w kosztach.

Policz też, w którym miesiącu ludzie odchodzą najczęściej. Jeśli po pierwszym miesiącu, problem jest we wdrożeniu albo w tym, co obiecano na rozmowie. Jeśli po dwóch latach, w pensji i w braku perspektyw.

Zanim podpiszesz

  • Zanim zatwierdzisz budżet na rekrutację, policz u siebie koszt jednego odejścia według tabeli wyżej. Wpisz własne stawki i własne tygodnie wakatu.
  • Sprawdź w kadrach, ile osób odeszło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy i po jakim stażu. Odejścia w pierwszych trzech miesiącach licz osobno.
  • Zanim dasz ogłoszenie, zapytaj brygadzistę, ile naprawdę trwa wdrożenie na tym stanowisku. Jego odpowiedź jest zwykle bliżej prawdy niż twoja.
  • Każde zatrzymanie przeliczaj na pieniądze: jeśli jakaś zmiana ma zatrzymać trzy osoby rocznie, może kosztować do około 45 tysięcy i nadal się bronić.

Liczył: Henryk z Bielska-Białej. Ekonomista po technikum mechanicznym z Bielska-Białej. Trzydzieści lat w finansach firm produkcyjnych: księgowość, controlling, dwanaście lat jako dyrektor finansowy. Od 2022 roku pomaga małym firmom policzyć decyzję, zanim podpiszą umowę.