Do wyliczeń
Menu

Produkcja

Druga zmiana czy nowa linia produkcyjna

Policz, zanim kupisz, nr 27 5 min czytania Henryk

Linia produkcyjna w hali wieczorem, przy zapalonym świetle
Nakład na linię
1 400 000 zł
netto, z montażem
Druga zmiana rocznie
688 719 zł
ludzie, dozór, dodatek nocny
Różnica rocznie
117 041 zł
na korzyść drugiej zmiany

Przykładowe wyliczenie przy założeniach z tekstu.

Skąd te liczby5 założeń
  • Jedna linia, jedna zmiana, zamówienia o 60% większe niż obecna produkcja
  • Obsada linii: 6 operatorów, koszt pracodawcy 7830 zł miesięcznie na osobę
  • Druga zmiana 14-22 z osobnym brygadzistą (9400 zł miesięcznie z narzutami)
  • Pora nocna w regulaminie 21-5, czyli jedna godzina nocna na zmianę
  • Nowa linia 1,4 mln zł netto, rozliczona na 7 lat, utrzymanie 3% rocznie

Zamówień jest o 60% więcej, niż jedna zmiana na jednej linii wyrobi. Druga zmiana kosztuje w tym przykładzie 689 tysięcy złotych rocznie, nowa linia z obsługą 806 tysięcy. Tańsze nie zawsze znaczy lepsze.

Październik to miesiąc, w którym właściciele firm produkcyjnych dostają od handlowców plany na przyszły rok. W zakładzie robiącym opakowania z tektury pod Tarnowem plan mówił: o 60% więcej zamówień, z czego większość od dwóch stałych odbiorców. Jedna linia na jednej zmianie tego nie wyrobi. Właściciel zapytał mnie o rzecz prostą: uruchomić drugą zmianę czy kupić drugą linię.

Dwie zmiany zamiast jednej to nie podwójny zysk. To podwójny dozór, prąd i błędy wieczorem. Z kolei nowa linia to 1,4 mln zł, miejsce na hali i rok, zanim zacznie robić to, co obiecuje producent. Policzyłem oba warianty na tych samych założeniach.

Założenia

Przykład zbudowałem na typowych widełkach z jesieni 2026 roku. Pensje i ceny maszyn różnią się między regionami, ale proporcje zostają podobne.

  • Jedna linia na jednej zmianie, zamówienia o 60% większe niż obecna produkcja.
  • Linię obsługuje 6 operatorów. Koszt pracodawcy na jednego to około 7830 zł miesięcznie (pensja 6500 zł brutto plus składki).
  • Druga zmiana pracuje od 14 do 22 i ma własnego brygadzistę. Jego koszt z narzutami to 9400 zł miesięcznie.
  • Regulamin pracy ustala porę nocną od 21 do 5, więc druga zmiana ma jedną godzinę nocną dziennie, 21 dni w miesiącu.
  • Nowa linia kosztuje 1,4 mln zł netto z montażem i uruchomieniem. Rozliczam ją na 7 lat, utrzymanie to 3% wartości rocznie.
  • Przy nowej linii jeden brygadzista nadzoruje obie linie na jednej zmianie.

Ile kosztuje druga zmiana

Sześciu operatorów to 563 760 zł rocznie. Brygadzista 112 800 zł. Do tego dodatek za pracę w nocy. Przepisy mówią, że za każdą godzinę w porze nocnej należy się dodatek w wysokości 20% stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia. Przy płacy minimalnej 4806 zł brutto i 168 godzinach w miesiącu to około 5,72 zł za godzinę. Siedem osób, jedna godzina dziennie, 21 dni, 12 miesięcy, z narzutami: 12 159 zł rocznie. Mała kwota, ale jeśli kiedyś przesuniesz zmianę na 15-23, urośnie dwukrotnie.

Razem druga zmiana: 688 719 zł rocznie.

Ile kosztuje nowa linia

Linia potrzebuje tej samej obsady sześciu osób, bo maszyna nie obsłuży się sama. Odpada osobny brygadzista i dodatek nocny. Dochodzi linia: 1,4 mln zł rozłożone na siedem lat to 200 000 zł rocznie, plus 42 000 zł na przeglądy, części i serwis.

Razem: 805 760 zł rocznie.

Koszt roczny dodatkowej mocy w dwóch wariantach
PozycjaDruga zmianaNowa linia
Operatorzy (6 osób)563 760 zł563 760 zł
Brygadzista112 800 zł0 zł
Dodatek nocny z narzutami12 159 zł0 zł
Linia: 1/7 nakładu0 zł200 000 zł
Utrzymanie linii0 zł42 000 zł
Razem rocznie688 719 zł805 760 zł

Druga zmiana jest tańsza o 117 041 zł rocznie, ale cała produkcja dalej wisi na jednej maszynie.

Druga zmiana wychodzi taniej o 117 041 zł rocznie. Do tego nie wymaga półtora miliona na starcie ani kredytu, który zjada zdolność na kilka lat. Na papierze sprawa jest zamknięta.

Pusta, wyznaczona taśmą powierzchnia pod nową maszynę na posadzce hali
Pusta, wyznaczona taśmą powierzchnia pod nową maszynę na posadzce hali

Czego tabela nie pokazuje

Po pierwsze wydajność. Wieczorna zmiana zwykle robi mniej niż poranna. Mniej doświadczonych ludzi, brak technologa i działu utrzymania ruchu pod ręką, zmęczenie pod koniec. Jeśli druga zmiana zrobi 90% tego, co pierwsza, z 60% brakującej mocy pokryjesz tylko 54 punkty. Reszta to nadgodziny albo soboty, czyli następne koszty.

Po drugie ryzyko jednej maszyny. Dziś, kiedy linia staje, stoi jedna zmiana. Przy dwóch zmianach na jednej linii każda awaria zatrzymuje całą produkcję firmy, a przegląd trzeba robić w weekend, bo w tygodniu nie ma okna. Jak drogi bywa jeden dzień przestoju, liczyłem w tekście o tym, ile kosztuje godzina przestoju maszyny. Przy dwóch zmianach ta liczba jest po prostu dwa razy większa.

Po trzecie ludzie. Znalezienie sześciu operatorów i brygadzisty na zmianę do 22 w mniejszej miejscowości bywa trudniejsze niż kupno maszyny. Dojazdy wieczorem, brak autobusu po 22, rodziny. Wiele firm zaczyna drugą zmianę od ludzi przesuniętych z pierwszej i wtedy obie zmiany są słabsze przez pół roku.

Po czwarte obsługa techniczna. Mechanik i elektryk zwykle pracują na rano. Jeśli na drugiej zmianie nikt nie umie wymienić czujnika ani usunąć zacięcia, drobna usterka o siedemnastej oznacza linię stojącą do rana. Trzeba więc albo przesunąć jednego człowieka z utrzymania ruchu na popołudnie, albo przyuczyć brygadzistę do najczęstszych napraw. Pierwsze kosztuje kolejny etat, drugie kilka tygodni szkoleń i cierpliwości.

Po piąte rachunek za prąd i ogrzewanie. Linia zużyje podobną ilość energii na sztukę bez względu na porę dnia, ale hala, sprężarka, oświetlenie i biuro brygadzisty pracują teraz szesnaście godzin zamiast ośmiu. Jesienią i zimą to odczuwalna kwota, którą łatwo pominąć, bo w tabeli liczy się tylko ludzi.

Po szóste miejsce. Nowa linia potrzebuje kilkuset metrów kwadratowych z dostępem dla wózka, zasilania i często wzmocnionej posadzki. Jeśli tego miejsca nie ma, do 1,4 mln zł dochodzi rozbudowa hali i rachunek zmienia się całkowicie.

Kiedy linia wygrywa

Kiedy byłem dyrektorem finansowym, przerabialiśmy dokładnie ten wybór i zaczęliśmy od drugiej zmiany. Po dwóch latach, kiedy było jasne, że zamówienia nie są jednorazowym skokiem, kupiliśmy drugą maszynę i druga zmiana stała się zmianą częściową, tylko na szczyty sezonu. Kolejność była dobra: druga zmiana sprawdziła popyt za grosze w porównaniu z inwestycją.

Linia wygrywa w trzech sytuacjach. Gdy popyt jest potwierdzony umowami na kilka lat, a nie planem handlowca. Gdy firma już pracuje na dwie zmiany i następnym krokiem byłaby noc, z pełnym dodatkiem nocnym i jeszcze niższą wydajnością. I gdy jedna awaria oznacza dla firmy kary umowne u odbiorcy, a druga linia daje zapas.

Właściciel spod Tarnowa uruchomił drugą zmianę od listopada, na cztery dni w tygodniu. Linię odłożył na wiosnę, kiedy będzie wiadomo, czy dwaj odbiorcy podpiszą umowy roczne.

Zanim podpiszesz

  • Poproś handlowców o rozbicie planu na odbiorców i sprawdź, ile z tego jest w podpisanych umowach, a ile w rozmowach.
  • Policz wydajność drugiej zmiany na 85-90% pierwszej i zobacz, czy wynik dalej się broni.
  • Sprawdź w regulaminie pracy, jak macie ustawioną porę nocną. Godzina przesunięcia zmiany potrafi podwoić dodatek.
  • Zanim kupisz linię, zmierz miejsce na hali i zapytaj o nośność posadzki oraz moc przyłącza.
  • Zapytaj dostawcę linii o czas od zamówienia do pełnej wydajności. Często to rok, a nie trzy miesiące.

Liczył: Henryk z Bielska-Białej. Ekonomista po technikum mechanicznym z Bielska-Białej. Trzydzieści lat w finansach firm produkcyjnych: księgowość, controlling, dwanaście lat jako dyrektor finansowy. Od 2022 roku pomaga małym firmom policzyć decyzję, zanim podpiszą umowę.